• Wpisów:28
  • Średnio co: 55 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 01:16
  • Licznik odwiedzin:5 022 / 1605 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hello! :)
Rozpoczełyście ten tydzień z powerem? :) Bo ja tak ! ;)
Kto by się spodziewał? :)
W niedziele w nocy trafiłam na fejsie na post Ewy Chodakowskiej z propozycją tygodniowej metamorfozy. I stwierdziłam co mi tam :) W końcu to tylko tydzień ! :)
Jadłospisu sie nie trzymam, bo tak nie jadam. Tylko limit 1800 kcal dziennie wzięłam sobie do serca. :)
Ćwiczenia robię sumiennie. Nawet o takich porach jakie mają być. :) Jeszcze się nie zniechęciłem , więc nie jest źle. Trzymajcie kciuki żebym wytrwała do końca! :) A może macie ochotę się przyłączyć? Byłoby super! :D





Kochane mam też jeden problem... Może będziecie w stanie mi pomóc. Mam problem ze stanikami sportowymi. Mój biust jest spory i większość dynamicznych ćwiczeń to dla niego normalnie katorga! Mam parę sportowych staników, ale każdy w sklepie wydawał się bardzo w porządku... A w praktyce w ogóle sie nie sprawdza. :/
Miałyście podobny problem? Może któraś znalazła w końcu ten idealny? Albo może chociaż sie orientujecie w temacie? Pomóżcie jeśli jesteście w stanie , proszę, bo mnie to już baaardzo denerwuje (lekko mówiąc ).


Dobra Laseczki. Ja lecę spać. zzZz
Mam nadzieje, że macie na jutro zaplanowane coś fajnego. :D
Trzymajcie się cieplutko.
Buziaki :*
  • awatar Your_Drug: Ja nie mam tego problemu, więc nie pomogę :D
  • awatar little.mo: Zaintrygowałaś mnie i przeszukałam allegro! Jest już więcej kolorów tych staników! Nie tylko czarne i szare :D Fajnie! :D W ogóle jeżeli wpadniesz na pomysł kupowania na własną rękę, tego stanika bez mierzenia to szczerze odradzam. Przy moim 70 I z panache mam stanik 75D. A uwierz w "dalii" w moim mieście pracuje świetna brafitterka. Dalia na swojej stronie ma napisane w jakich miastach mają sklepy więc na pewno bez problemu znajdziesz :)
  • awatar little.mo: Mój biust to 70I. Tak miseczka I. I jak Iwona :P Droga koleżanko z dużym biustem, z całego serca polecam CI staniki firmy Panache. O tym mówię: http://www.panache-lingerie.com/pl/products/details/panache-sport/sports-bra/short/black Są dostępne w sklepach "dalia". Ja zawsze ćwiczyłam w staniku z sportowym z trumpha. Taki bez fiszbin, nie dość, że spłaszczał biust to jeszcze niewiele trzymał. Mój biust miał własne życie. To było przy wadze 20 kilo plus wiec oczywiście i biust był większy. Od dnia, kiedy weszłam do tego "bylejakiego" bieliźniarskiego z pytaniem: "pani stanik sportowy ratunku taki z fiszbinami", może życie się odmieniło <3 W tym momencie mam już drugi model! Wszystko trzyma i nic nie zniekształca i nie spłaszcza. Ładnie zbiera i w ogóle. Ten stanik ma w sobie poduszki i fiszbiny. Może i to jest minus, bo biust wydaje sie większy, ale uwierz. To wszystko BARDZO DOBRZE trzyma! Stanik nie jest tani, kosztuje ponad 200 zł, ale naprawdę jest warty swojej ceny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej Kochane! :)
Jak tam minął ostatni tydzień?
Mam nadzieje, że Wasza silna wola nie słabnie i wszystko co robicie wychodzi Wam lepiej niż kiedykolwiek :)
Ja mam ostatnio problem z motywacją. Jak nie chce mi się iść na siłke, to nagle znajduje się 150 tysięcy powodów, żeby nie iść... Jak zjem jakieś słodycze, to zaraz w głowie mam myśl "dziś niech będzie mój rest day". I takie oszustwo potrafię ostatnio robić co drugi dzień... :(
Nie wiem jak przestać.
W dni kiedy pracuje, to nie chce mi się ruszyć, bo muszę "wypocząć na jutro" ... A potem i tak siedzę do 0:00 i oglądam jakieś durne filmy...
Pewnie bym nawet nie zauważyła tego mojego "stanu" gdyby nie wczorajsza sytuacja . Pojechałam na zakupy z moim chłopakiem. Weszliśmy do Victoria's Secret po jakieś duperele. Zaczęłam oglądać figi, ale nawet nie z zamiarem kupna, bo jakoś nie widzę mojej masywnej ... tyłka w tym. Powiedziałam o tym Jackowi, a On na to " Misiu do dzieła. A potem kupisz ile będziesz chciała." OMG. I ja zdałam sobie sprawę, że nie widzę tego. Mój mózg nie potrafi sobie wyobrazić mnie szczupłej! Co jest? Kiedyś takie rzeczy mnie napędzały. Mój mózg w marzeniach doklejał moją twarz do idealnych ciał, a teraz co? Mam na zawsze zostać pulpetem?
Pomocy. Macie jakieś sprawdzone sposoby na motywacje ?
Dziewczyny ja naprawdę potrzebuje Waszej pomocy! Nie chce tego odkładać na kolejny rok, a potem kolejny... :(


  • awatar creative30: musisz się dobrze zmotywować pamiętaj ze najlepiej się czujemy kiedy poćwiczymy
  • awatar little.mo: Idź na trening! Jak nie potrafisz się sama zmotywować to idź na fitness tam jakaś miła pani trener Tobą sponiewiera! :)
  • awatar Lady Green: Mnie dzisiaj zmotywowały Kruszynki z pingera, też miałam małe załamanie, nic mi się nie chciało,ale jak poczytałam komentarze dziewczyn oraz ich wpisy- od razu było mi lepiej i zrobiłam taki trening, że spodziewam się jutromega zakwasów :D Także dwa słowa ode mnie: RUSZ DUPĘ! :) I się nie poddawaj! To najgorsze, co możesz zrobić ;) Działaj terz, nie jutro, nie za tydzień, nie za rok :) Teraz jest Twój czas :) Trzymam kciuki za Ciebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
OMG! Minął rok, a mnie ubyło tylko 5,3 kg! :(
I tym mało pozytywnym akcentem witam się z Wami. :)
Witajcie, witajcie! ;)
Ależ dawno mnie tutaj nie było... Mam nadzieje,że nie wszystkie konta umarły śmiercią naturalną i, że wiele nas przybyło.
Ja dalej prowadzę walkę z nadprogramowym bagażem, a bez wsparcia jakoś słabo mi idzie jak widać. Waga na dzień dzisiejszy to 74,5 kg. Katastrofa, ale dobrze, że się nie cofam. :)
A jak z Wami ludziska ? Jesteście tutaj? :) Czy ktoś z Was także potrzebuje pozytywnego kopa? Bo ja sama to jakoś jestem do d**y.


Ktoś mógłby zapytać dlaczego w ogóle wróciłam. :) I z tego miejsca muszę podziękować creative30 ! Dzięki Kochana. Dostałam maila z wiadomością od pingera,że dodałaś mnie do listy obserwowanych i to dało mi takiego kopa! :) Dzięki. Wielkie dzięki! ;)

No dobra. Ciężko napisać "pierwszego posta". Mam nadzieję,że dalej już pójdzie.
Trzymajcie się ciepło i dawajcie z siebie wszystko. Buziaki!:*







  • awatar creative30: nie ma sprawy najważniejsze żebyś się zmotywowała i ćwiczyła ze mną
  • awatar little.mo: To samo u mnie. Minął rok a na minusie ledwie 5 kilo :/ Ale walczymy! :D
  • awatar Carolca: @kokosowelove : Wiesz Kochana jak to jest... Każdy ma swoje przyzwyczajenia. Ty oczekujesz czegoś od tych ludzi, oni od Ciebie. I na początku nawet jeśli tych oczekiwań nie spełniacie to przymykajcie oko tak dla "dobra sprawy" :) . Ale po jakimś czasie jest coraz ciężej nic nie mowić, jeśli np coś Cie wkurza. Im też jest coraz ciężej, a ja akurat trafiłam na takich co uważali, że w ich domu wszystko na ich warunkach. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witajcie,witajcie. :)
Sama nie wiem od czego zacząć... Przez ostatni miesiąc,żeby się nie nudzić kiedy byłam u chłopaka znalazłam sobie prace wakacyjną. ;) Ekipa bardzo fajna,ale mega dużo pracy, więc nie za bardzo miałam czas na cokolwiek (nie mówiąc już o ćwiczeniach ). A teraz? Teraz nie wiem co mi się stało. Mam takiego okropnego lenia. Początkowo myślałam,że muszę trochę odpocząć,ale teraz widzę,że to jakaś tania wymówka. Nie chce mi się już 3 dzień z kolei z łóżka wyjść. Mam jakieś gorsze dni,czy o co chodzi?
Nie mam już pomysłu na rodzaj żywienia,czy dietę. Nic mi nie pasuje... Koszmar.
I jeszcze dostałam zaproszenie na wesele na początku listopada! No koszmar do potęgi n-tej! Nie mam motywacji nawet do rozpoczęcia czegokolwiek. Muszę się jakoś zebrać w sobie,ale nie mam chęci chyba...
Mam nadzieje,że u Was idzie dużo lepiej. ;)
Buziaki.
 

 
Hej Kochane!:D
Nie było mnie tutaj tak dawno, że normalnie aż mi wstyd. Działo się u mnie baaardzo dużo i jakoś w wyniku tylu zmian w moim życiu zapomniałam trochę o pisaniu . Dlatego dziękuję Ci BarbaraR91! ;) Za przypomnienie i w ogóle wiesz za co. :)
Ostatni raz pisałam 28 lutego…Ojj wiele się działo. W marcu zerwałam zaręczyny, skreślając tym związek, który trwał prawie 4 lata. Wtedy byłam pewna, że robię dobrze. Teraz jestem przekonana, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu!
Poznałam innego mężczyznę. Zakochałam się. ;) Jestem szczęśliwa. Zapewne niektórzy mogą uważać, że zaraz mi przejdzie, bo to dopiero początki. Jednak ja wiem swoje, widzę różnicę i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że u mnie nie sprawdziło się powiedzenie „przeciwieństwa się przyciągają”. :) Dopiero teraz, kiedy mój mężczyzna ma podobne zainteresowania, styl bycia, podejście do świata, a nawet lubi jeść to samo co ja-niczego mi w związku nie brakuje.;)
Oczywiście zmieniłam znowu miejsce zamieszkania. Powrót do Gdańska nie był moim marzeniem. Moje życie płynie tutaj zbyt szybko przez pracę, w której muszę siedzieć po 12,13godzin dziennie, abym nie musiała się martwić, czy wystarczy do 1 . Muszę się jednak przebiedować maks około roku. Mam plan na wyjazd do Londynu i wielkie nadzieje, że wyjdzie. ;)
A jeśli chodzi o moje odchudzanie, to większych sukcesów nie ma od ostatniego czasu. Od końca lutego schudłam 6,6kg. Szału nie ma, ale jestem zadowolona, że i tak waga leci w dół. ;)
Nie jem jakoś szczególnie zdrowo. Notorycznie zapominam o piciu wskazanej ilości wody i pozwalam sobie na jakieś piwko, czy grzech w postaci słodyczy. Nie jestem z tego dumna, więc cały czas ze sobą walczę.
Ćwiczę jednak sporo. A może raczej ćwiczyłam, ponieważ od jakiegoś czasu mam problem z kolanami. Brakuje mi „nawilżenia” w stawach. Cały czas przeskakują, chrupią i bolą przy np. chodzeniu po schodach. Próbowałam z tym walczyć glukozaminą itp., ale efekt był słaby. Od kilkunastu dni biorę Animal Flex i muszę powiedzieć, że różnica jest odczuwalna. Nie jest jeszcze w porządku, ale coraz lepiej, więc jestem zadowolona. :) Jeżeli w piątek nie będę czuła bólu, to wracam do ćwiczeń. Mam nadzieję, że nie umrę następnego dnia.
Ogólnie zmieniłam wiele w moich ćwiczeniach. Nawet już nie pamiętam kiedy ostatni raz ćwiczyłam z Ewą. To było naprawdę dawno. Teraz korzystam z misji i filmów na slank.pl , fitness blender, a także shreda. Jeżeli macie ochotę coś z tego wypróbować, to najbardziej polecam fitness blender. :) Fajnie mają w swoich filmach pokazaną wartość kcal którą powinnyście spalić podczas ich ćwiczeń. Oczywiście wartość jest na widełkach, opcja dla weteranów i dla mniej zaawansowanych. Ćwiczy się z nimi przyjemnie, ale można się okropnie spocić:)
Mam nadzieję, że Wasze życia także są na właściwym torze i, że jesteście zadowolone z waszej wakacyjnej figury.;) Jeśli tak-to moje gratulację! Jeśli nie do końca, to trzymam za Was kciukersy.:) Powodzenia;)
Dajcie znać jak z Waszą motywacją i nastrojem wakacyjnym.:)
Bye,bye;*




  • awatar BarbaraR91: Welcome back :) Te ćwiczenia z pokazaniem ilości spalonych kalorii brzmią całkiem nieźle. Myślę, że jutro dam im szanse zamiast Ewy ;)
  • awatar nothingisnothing: Gratuluję determinacji i pozbycia się tylu kg. (patrząc na "o mnie") :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

;(

Hej Kochane .
Cieszę się,że ten tydzień już się kończy. Miałam w pracy nocki i dzisiaj odczuwam mały kryzys.
Krwotoki z nosa miałam już dziś 4 razy. Niby nie czuję się źle,ale spałam jak zabita choć z reguły mam bardzo czujny sen.
Jeśli chodzi o jedzenie zrobiło się jakoś niepokojąco. Wszystko mi "śmierdzi" i jakoś dziwnie smakuje. Praktycznie jem tylko jabłka,pomidory i sok z marchewek.Też tak miałyście? Zastanawiam się czy to normalne,czy mi się zwoje w mózgu prostują... Ehh.

Z ćwiczeniami spoko,choć wczoraj zrobiłam sobie przerwę,bo musiałam dać trochę tym zakwasom spokój.

Mam nadzieję,że w weekend naładuje bateryjki i wszystko wróci do normy.:)






Mam nadzieję,że u Was wszystko w porządku.:) A może też Wasz organizm zaczął świrować? Dajcie znać co u Was. ;)

Buziaki ;*
  • awatar Noli timere te esse: Zdjęcia♥ Motywujesz! ;D Buziaki :*
  • awatar Gość: zdjęcia mega motywują <3 nominowałam Cię, jeśli masz ochotę: http://to.be.fit.pinger.pl/m/21388814 Miłej zabawy :)
  • awatar Nowe ciało w budowie :): śmierdzi Ci? :D to może w ciąży jesteś? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej Kochane !:*

Ostatnio tak narzekałam,że idzie mi gorzej,ale coś mnie jednak zmobilizowało!:D
W sobotę wskoczyłam na wagę i tu TA DAM 1,3 kg mniej!:D
Jestem tak szczęśliwa,że szok!:)
W sumie od kiedy zaczęłam robić z sobą porządek straciłam już 10,6 kg!
Wiem,że nie zrobiłam tego w tydzień,ale i tak jestem z siebie baaardzo zadowolona! :)
Na początku nie wierzyłam,że uda mi się stracić cokolwiek... A teraz? Jestem coraz szczęśliwsza!:)
Wiem,że jeszcze wiele pracy przede mną,ale nie chce się poddać. Nie warto. :)

Chciałabym na początku maja już mieć 7 z przodu. :D Czy mi się uda? Nie wiem, ale będę próbować z całych sił! Mam nadzieję,że jesteście ze mną.:D

Mam teraz nocki w pracy,więc jak tylko odeśpię to muszę jakiś porządny wycisk sobie zaserwować!:D A co...:P

A jak Wam idzie Kochane?:) Jak mijają Wam te cieplutkie dni?:) Nie wiem jak Wy,ale ja czuję wiosnę w pełni.:)

Trzymajcie się swoich postanowień i dawajcie z siebie wszystko!:*
Buziaki. :D







  • awatar Gość: ta w lesie, to kto?
  • awatar Zmotywowana: Dzieki Kochana ;) Wielkie dzieki :)
  • awatar Nowe ciało w budowie :): 10 kg ! :D GRATULACJE :D to już powinno być dostateczną motywacją by dalej walczyć o wymarzoną sylwetkę :) 3mam kciuki za dalsze sukcesy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej Kochane!:)
Jak Wam idzie? Mam nadzieję,że 100 razy lepiej niż mi!

Niby jem mało,o określonych porach,dużo warzyw itp itd...
Ale tak mi się nie chce ćwiczyć,że to jakaś masakra jest! Mam takiego lenia jak stąd do wieczności...:/
Nie mogę się zmotywować. Jak już coś zacznę to po 15 min mi się nie chce. Koszmar.
Nie wiem już co mam robić.
Muszę jakoś ruszyć dupę,bo czas leci,a ja chce już wyglądać tak,żeby nie musieć się za siebie wstydzić.

O losie. :/

Trzymajcie się cieplutko.
I ćwiczcie ciężko!:)
Buziaki.

P.S. Czy taką wodę w Pl można gdzieś kupić? Zakochałam się.:)








  • awatar Snoky: świetny wpis, czekam na następny . :) Oczywiście obserwuje ,zapraszam do mnie dopiero zaczynam :)+mam nadzieję że też zaobserwujesz i spodoba się mój blog , pozdrawiam :))
  • awatar *Honey*: Pamiętaj, że szkodzisz sama sobie, nie przybliżasz się do celu. Niestety na wszystko trzeba w życiu ciężko pracować. Zakładaj dres i ćwicz, a zobaczysz, jaka będziesz usatysfakcjonowana po treningu. :) Trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia!! :)
  • awatar 1001 sposobów na bycie piękną.: Mi idzie bardzo dobrze, ograniczam różne potrawy, ale nie katuje się dietami, zmieniłam po prostu nawyki, waga już pokazuje mniej, a ja czuję się lepiej, troszkę obolała, ale lubię to! :) A Ty z czasem też dasz radę, powodzenia. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej Kochane!:*
Co u Was słychać? Jak Wasze postanowienia? Mam nadzieję,że wole macie stalową i wszystko idzie w dobrym kierunku!:)
Ja się nie poddaję! Mimo codziennych 14h w pracy znajduję czas na ćwiczenia. Jestem z siebie naprawdę dumna!:D
Codziennie jem 5 małych posiłków,piję tylko wodę i 2 razy dziennie kawę z mlekiem(muszę się tego oduczyć...). I nie wiem jak to się stało,ale w tydzień (tak jeden!) straciłam prawie 2 kilogramy!:D Jestem przeszczęśliwa!

Wiem,że się uda! Nawet jeśli to jeszcze trochę potrwa (a potrwa) nie poddam się! Trzymajcie za mnie kciuki!
Buziaki!:*





Ja akurat dziś miałam brzuch na tapecie. :D Nogi jutro. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć Kochane :)
Nie było mnie tutaj tak dawno,że pewnie zostałam zapomniana,ale ja Wam jeszcze o sobie przypomnę!:D

Nie wiem nawet co napisać. Tak mi Was brakowało. Codzień ładowałyście moje baterie do pełna za co chce Wam bardzo podziękować!
Mam nadzieję,że pozwolicie mi znów korzystać z Waszej energii. :D

Wiem,że znowu się zaniedbałam i jest mi z tego powodu tak wstyd. :( Na swoją obronę mam tylko to,że moja praca nadal nie ma końca. Przez 2 tyg pracuje po 15h dziennie i muszę wtedy być w Gda u rodziców,a potem mam tydzień wolnego i wracam do domu.
I ta głupia praca była od połowy sierpnia moją wymówką,ale jakiś tydzień temu stwierdziłam ,że koniec z tym. Zważyłam się (89,3kg) i zaczełam ćwiczyć z Ewą. :)
Jest mi mega ciężko,ale nie poddaje się.
Trzymajcie proszę za mnie kciuki!:)

Buziaki :*
  • awatar Zmotywowana: Co sie Stalo ze az tyle Cie nie bylo? 170 dni to megaa dlugo.
  • awatar Zmotywowana: Hej Kochana:) jak Ty dajesz rade tyle pracowac? Jak sie trzymasz? Naprawde dawno Cie nie bylo. Ja sie calkiem poguilam i nie moge sie odnalezc i wrocic do tego co robilam... Zle mi z tym ale bede wracac powoli:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć Kochane :)

Wiem,wiem... Mega długo mnie nie było,ale mam małe usprawiedliwienie. Nie miałam czasu na nic. Dosłownie. To były ciężkie 2 tygodnie,ale już jest ok!:D

Mam też dobre wieści ! :D Od ostatniego ważenia schudłam 2,3 kg!!:D
Wiem,że mogłoby być więcej,ale ja i tak się cieszę,że poszło w dół :)

Muszę Wam napisać,że moja przygoda na slank.pl skończyła się raczej rozczarowaniem,więc rzuciłam to w kąt i wróciłam do Ewki. :) Ćwicząc z Nią szło mi najlepiej,więc teraz pluje sobie w brodę,że chciało mi się czegoś innego próbować, ale tak się kończy jak człowiek jest nadgorliwy!

Mam nadzieję,że teraz będę dużo częściej mogła pisać. :) Brakowało mi tego jak cholera!

Trzymajcie się cieplutko ( bo wieczorami taka zimnica!:/ ) . :)
Niech Wasza silna wola nie słabnie!:D
Buziaki!
bye,bye.








  • awatar Zmotywowana: Gdzie jestes tyle czasu? ;) Niema Cie i niema...
  • awatar Gość: Świetne! :D Jak masz chęci wbijaj do mnie, dopiero zaczynam:)
  • awatar koniec, nie ma :): fantastyczne motywacje <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hello :)
Na samym początku wspomnę,że moje małe załamanie poszło w zapomnienie już dawno :) I wszystko jest git. :D
Dziękuje Wam dziewczyny za rady i wsparcie .:) Mi bardzo pomaga świadomość,że ktoś we mnie wierzy. Dzięki !:D

Muszę też Wam w końcu powiedzieć,że kilka dni temu zalogowałam się na stronie slank.pl i mogę ją już z czystym sumieniem polecić. :)
Portal typowo do zrzucania zbędnych kilogramów,czy modelowania sylwetki. ;)
Osobiście najbardziej podobają mi się misje i możliwość zakładów z innymi użytkownikami (przykład Nie będę jeść słodyczy i słodzonych napojów przez 14 dni). Jeżeli macie ochotę sprawdźcie to. :D

Przez ostatnie kilka dni zawsze po rowerze siadałyśmy sobie na jakiś murek gdzieś w mieście i opowiadałyśmy czego to nie ubierzemy jak już nasze dupcie będą śliczne i szczuplutkie!:) Tak więc już mam zaplanowaną garderobę i mam wielką nadzieję,że za rok będę mogła się nią cieszyć. :D
Wy też tak macie,że już planujecie jakieś zakupy,które wydarzą się dopiero kiedyś,kiedyś.. ?:)

Czeka mnie dziś aktywny dzień - standardowo (zapewne Was również ^^) , więc oby energia i motywacja nas nie opuszczała!;)
Trzymajcie się i nie dajcie złamać!:D
Buziaki.
Bye,bye. :)





  • awatar fokafoka: hahaha, pierwsza grafika świetna :DD taka prawdziwa :D
  • awatar BarbaraR91: Zarejestrowałam się właśnie. Gdybym nie robiła metamorfozy z Ewą to na pewno włączyłabym którąś z misji. Zawsze jak mi się znudzą obecne ćwiczenia, będę mogła wpleść te ze stronki. Dzięki! Aktywnego dnia! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemanko :)
I jak Wam idzie praca nad swoim ciałem?:) Mam nadzieję,że świetnie :)
Ja osobiście czuję się mega źle. Jestem przemęczona i nie mam na nic ochoty. Oczywiście zmuszam się codziennie do wszystkich zaplanowanych ćwiczeń i jazdy na rowerze,ale żadnej radochy to nie przynosi.
Niby jak się chudnie,to jest wiele toksyn uwalnianych z tkanki tłuszczowej i przez nie możemy się gorzej czuć, jednak mnie to nie pociesza. Mam cały czas nastrój na płacz.
Do tego chciałam chwilkę posiedzieć na słoneczku,bo mamy taką piękną pogodę i teraz cała skóra mnie piecze. A to były tylko 2 h. Ostatnio coś nie mam chyba szczęścia. :)
Mam nadzieję,że u Was dużo lepiej i jest tylko z górki :)
Buziaki.
Bye,bye.




  • awatar BarbaraR91: Mam ostatnio podobnie, ale myślę, że to przez pogodę. Ćwiczenia idą mi ciężko, a jest duszno, więc ciężko u mnie o dobry oddech. Myślę, że to przejściowe ;)
  • awatar BrightLove: Nie przemęczaj się! Cwiczenia mają dawać nam radość, ten błogostan, a nie zły nastrój i przemęczenie. Może zmniejsz intensywność ćwiczeń? :) Dla poprawy humoru, nagradzaj siebie. Po ciężkim treningu, nagrodą będzie jakiś mały 'grzeszek dietetyczny' :] pozdrawiam : * wpadnij ; )
  • awatar Gość: Może pozwól sobie przed treningiem na kostkę gorzkiej czekolady doda ci ona energii ! a jeśli ćwiczysz nie katuj się ćwiczeniami typu rower , brzuszki , bieg , tylko postaw na zestaw ćwiczeń polecam hip-hop ABS cardio 2 , Ewa Chodakowska Skalpel I i II oraz Ćwiczenia mel B :) Pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć :)

U mnie dziś wakacje w pełni,pogoda piękna w sam raz na ćwiczenia :D
Wracam z nową mocą, więc jestem pełna dobrej energii !:D


Wczoraj po rowerze (21 km zrobiłyśmy ^^) bardzo bolały mnie kolana. Dziś też czuję,że coś z nimi nie tak,ale mam nadzieję,że uda nam się przejechać bez problemu zaplanowaną trasę. :)
Tak w ogóle to muszę ruszyć tyłek i kupić w końcu światła do mojego rumaka,bo raz wrócę z mandatem. :D
Mam nadzieję,że Wy jesteście bardziej odpowiedzialne! :)

Ja spadam do ćwiczeń. Trzymajcie się postanowień i chudnijcie!:D Powodzonka.
Buziaki.
Bye,bye.




  • awatar Gość: gratuluje 21 km:)
  • awatar BarbaraR91: Brawo za te 21 km. Trzymam kciuki za kolejne kilometry, ale bez bólu kolan. Może daj im odpocząć dzień jeżeli to nie minie. PS: Ja muszę jeździć tylko za dnia, bo u mnie żadne światła nie działając. Nawet dzwonka nie mam ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemanko :)

Wczoraj był dzień ważenia :)
Niestety nie ucieszyłam się za bardzo,ale nie ma co się oszukiwać-to wszystko moja wina! :/
W każdym razie waga pokazała 92,4,więc o 0,4 kilograma mniej niż 2 tygodnie temu.
Totalna klapa tak naprawdę,ale staram się pocieszyć tym,że to zawsze trochę mniej.

Od kiedy siostry nie ma z dietą idzie mi super :)
Szkoda tylko,że tak ciężko dupę ruszyć. Jeździmy codziennie rowerem ok 20 km (czasem i 30),ale to jest trochę słabe (chyba) jeśli o mnie chodzi. Po skalpelu czuję się 5 razy bardziej zmęczona niż jak wracam z roweru. Nie chce jednak rzucać tego w kąt. Co to to nie :)
Jeszcze będę miała przerwę,jak zima przyjdzie. :D

Zaczynam od dziś 2 wyzwania :)





Mam nadzieję,że Wam idzie dużo lepiej niż mi :D Trzymajcie się swoich postanowień :)
Uda się!!:D

Buziaki.
Bye,bye. :)




  • awatar BarbaraR91: Dużo kilometrów i tak robisz na tym rowerku. Ja na Twoim miejscu wprowadziłabym skalpel co najmniej 3 razy w tygodniu. Załamywałam już sama ręce, że mało efektów, ale tak jak mówi Ewa, musiałam poczekać miesiąc i efekty zaczynają się pojawiać. Wytrwałości! Już się bałam, że odpadłaś, ale dobrze, że jesteś tu z nami ;)
  • awatar Edvige: Nie poddawaj się, dasz radę ;). Masz niezłe zdrowie, że możesz dziennie tyle km zrobić ;).
  • awatar Gość: Powodzonka i wytrwałości życzę . ;* :) + Wpadnij naprawdę szczerze zaopiniować ten wpis. :* Będę wdzięczną ! :> totalnychilout08.pinger.pl/m/19589004
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hello :)

Muszę się przyznać,że ostatnio zawaliłam.
I to tak całkiem pokaźnie. A wszystko przez to,że moja siostra przyjechała na wakacje. Ona je za dwóch,do tego pełno słodyczy i moja silna wola przy niej całkowicie pęka :/ Jakoś nie jestem z tego zadowolona.
Wczoraj rano poczułam się meeega źle przez to jedzenie i mniej ćwiczeń niż zazwyczaj,dlatego spiełam poślady i wróciłam na dobry kurs :)
Już sama świadomość,że się otrząsnęłam jakoś podniosła mnie na duchu. :) Tak musi zostać ;)

Mam nadzieję,że Wy nie miewacie takich problemów :)
Trzymam kciuki za Nas :)
Buziaki :D
Bye,bye.





  • awatar BarbaraR91: Ja też teraz byłam u brata i przeżyłam dużo pokus, najważniejsze to nie dać się zwariować i utrzymywać oczy na celu ;)
  • awatar Edvige: Przy takiej siostrze ciężko utrzymać silną wolę. Dobrze, że wzięłaś się w garść i wróciłaś do ćwiczeń ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemanko :)

Dziś niedziela,ale ja nie odpoczywam :) Skalpel już za mną,potem zumba a wieczorem rower :)
Zaraziłam nowym stylem życia moją przyjaciółkę i teraz razem jeździmy na rowerach (codziennie praktycznie od 19 do 00 :D ). Razem raźniej :)

Mam wrażenie,że po ważeniu wszystko idzie mi trochę gorzej,ale może to tylko wrażenie?
Jestem jednak dobrej myśli :) W końcu musi się udać :)
Trzymam za Nas wszystkie kciuki ;D Nie poddamy się ! :)

  • awatar ♥Oliweczka♥: łddne zdjecia. zapraszam do mnie
  • awatar BarbaraR91: Super, że zaraziłaś koleżankę. Teraz musiś zarazić ją jeszcze Ewą! To na pewno tylko złudzenie. Dasz radę. Trzymaj się!
  • awatar Edvige: Razem lepiej się ćwiczy, może uda mi się przekonać moją siostrę? ;) Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Heloo ;D
Dziś moja motywacja odbiła od dna i pnie się w górę ze zdwojoną siłą :)
Nadszedł czas pierwszego ważenia :)
Rano byłam tak zestresowana,że nie da się nawet tego opisać.
Jednak przejdźmy do konkretów :)

W 14 dni udało mi się zgubić 4,2 kilograma! :)

Niektórzy pomyślą,że to wcale nie tak dużo, jednak ja jestem zadowolona. Cieszę się,że są efekty,bo mam większą ochotę na dalszą walkę z otyłością i wierzę,że mi się uda! :)

Dlatego nie poddawajmy się! Jesteśmy skazane na sukces!:)

Buziaki!
Bye,bye :)

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Siemanko.
I jak minął Wam weekend?
Mam nadzieję,że dobrze,bo mój był koszmarny.
W sobotę wybrałam się z dziewczynami na koncert i oczywiście wylądowałyśmy w knajpie :/
W niedzielę miałam megaaa kaca. Moralniaka też. Chcąc spalić tą głupią pizzę, dałam z siebie 200 % ćwicząc i zrobiłam wszystko podwójnie.
W rezultacie boli mnie stopa i ledwo chodzę.
Musiałam dziś jednak zrobić chociaż skalpel,bo za dwa dni ważenie. Jestem lekko przerażona. Boje się jak nie wiem. Niby czuję,że coś tam zjechałam,ale nie chcę się rozczarować. A najgorsze jest to,że mam taką wielką ochotę na colę. Ja pier... Załamka.
Wierzę,że Wam idzie lepiej. Powodzonka.
  • awatar Gość: Nerwy przed ważeniem to normalna sprawa :)
  • awatar Edvige: Jeśli masz ochotę na coś i wiesz, że tak łatwo nie przejdzie, to jedz. Ja wolę zjeść porządny obiad niż później dojadać cukierkami ;) . Dasz radę!
  • awatar Aerina: Kup colę light, wypij 150ml i będzie dobrze. Nie namawiam do złego,ale skumulowane "zachcianki" potem mogą się źle skończyć ;/ Wiem po sobie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Elo wszystkim!:D
Jak Wam minął ten cudowny piątek? :)
Macie wiele planów na weekend ? :)
Ja obudziłam się dziś z takim bólem ramion,że nie mogłam wstać z łóżka. Naprawdę! :)
Ewka dała mi w kość jak nigdy :D Ale nie odpuściłam sobie dziś,więc randka z moim sensei się odbyła :) Fakt,że byłam obecna na 70%,ale jestem tak obolała, że szkoda gadać. :/

Co do moich wyzwań,to brzuszki jak najbardziej robię,ale dziś po zrobieniu wall sit'a zastanawiam się,czy z niego nie zrezygnować. Teraz chcę codziennie robić skalpel,a potem już mi nogi odpadają. I odwrotnie ( jak najpierw robię wall'a to potem masakra). Inny pomysł mam taki,żeby robić wall'a ile dam rade i zapisywać sobie codziennie jak poszło. Wtedy nie zrezygnuje z niego całkowicie. :) Co o tym sądzicie?

Kiedy dziś podliczyłam kalorie okazało się,że jest ich tylko 673 (fitwit). :) Muszę Wam jednak napisać ile kalorii ma mała paczuszka herbatników! Ja mało nie zemdlałam! 224! Wyobrażacie sobie? Żałuję,że spojrzałam dopiero jak skonsumowałam. :)

Kończę,bo lecę na aerobik. :)
Trzymajcie się swoich postanowień i oby Wasza wola zawsze była żelazna :)
Bye,bye :) ri.pinger.pl/pgr12/02d93085002d5a7051e047ed/19.jpgri.pinger.pl/pgr374/955976fa00125e9151e047fd/21.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Siemanko :)

Oczywiście dziś znowu u mnie pogoda do D. :/
Pada i pada, więc rower znowu odpadł. Co za złośliwość losu. :)
Nie mogłam jednak odpuścić ćwiczeń,więc dałam w gaźnik w domu :D 40 min meeega męczącego fitnesu, potem challenge (wall sit-1 min i crunch-45) a na koniec Skalpel z Ewką. :D
I dziś udało mi się wytrzymać go całego!!:D Jestem taka dumna xD Na końcu jednak popłakałam się jak małe dziecko. Nie mam pojęcia dlaczego. :)
Teraz czuję się świetnie! Mimo,że trochę ode mnie zalatuje. xD

Stwierdziłam,że zacznę liczyć kalorie. Nie robiłam tego,bo bałam się,że będę przez to zestresowana całymi dniami,ale policzyłam sobie cały tydzień wstecz (ja zapisuję wszystko co zjadam w notesie) i moje wyniki są całkiem dobre :) Czasem nawet nie przekroczyłam 600, ale raczej się to kręci wokół 1000. :) Dlatego zaczęłam się zastanawiać nad hsgd,jednak czy jest sens jeśli bez presji udaje mi się raczej nie przekraczać 1000kcal? Co o tym myślicie? Potrzebuję rady,bo już od tego dumania głupieję! O! :D

Trzymam za Nas kciuki! Wierzę,że Wasza motywacja nie słabnie!:D Nie dajcie się lenistwu! Z każdym krokiem jesteśmy bliżej celu!:)
Buziaki, bye bye :)



  • awatar Aerina: Skoro jesz mało to nie jest Ci potrzebne HSGD. Ja jakiegoś wścieku dupy dostałam odkąd to zaczęłam i nie umiem nad sobą zapanować :D Nie narzucaj sobie dodatkowego obciążenia :)
  • awatar ♥Katherine♥: Witam, mam do Ciebie malutką prośbę, a mianowicie chodzi mi oto, czy mogłabyś wejść na: catherinessdiary.blogspot.com/ i polubić tę stronę na facebooku? Bardzo mi zależy, z góry dziękuję bardzo ;* Pozdrawiam cieplutko
  • awatar Kretka.: świetnie ci poszło :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hello ^^

Miało być dziś rowerowo,ale pogoda stwierdziła ni chu! :) Jutro mam nadzieję,że nie będzie jednak padać i uda mi się wyrwać na rower.

Pierwsze ważenie będzie dnia 14,a ja już się stresuję. Najchętniej weszłabym teraz na wagę i sprawdziła,czy coś się ruszyło,ale tego też się boję :) Kobiety są jednak niemożliwe. :P



Jeżeli ta psina zrzuciła 2/3 swojej masy, to my nie damy rady z naszymi zbędnymi kilogramami?:) Już jesteśmy zwycięzcami, tylko nasza gra jeszcze trwa :D
Wytrwałości dziewczyny! Oby nam jej już nigdy nie zabrakło!:)
Bye,bye :D





  • awatar Aerina: Ja mam jutro ważenie i umieram z ciekawości :D
  • awatar BarbaraR91: Dokładnie. Wytrwałości nam trzeba. Mam nadzieję, że będzie zawsze ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemanko ^^

Dziś już nie jestem tak pełna energii. Mam "te dni" i wszystko przychodzi jakoś ciężej.
Na brak ruchu jednak nie narzekam :) Pojechaliśmy do zoo,a wiecie,że tam wypocząć się nie da :D Pogoda dopisała i nawet udało się pooglądać tygrysy tym razem ;D




Oczywiście na obiad pojechaliśmy da maca :/ Zjadłam tylko sałatkę,ale pokusa lodów była tak silna,że przepadłam i nie jestem z tego dumna :/
Jutro muszę to koniecznie spalić na rowerze,żeby wyrzuty sumienia dały mi spokój :)

Mam nadzieję,że Wam idzie dziś lepiej niż mi :)

A na koniec zagadka .
Gdzie jest surykatka?:D

  • awatar BarbaraR91: Siedzi na gałązce na środku zdjęcia, ale przyznam szczerze, że dobrze się wtopiła ;) PS: Powodzenia!
  • awatar Edvige: W Macu naprawdę ciężko dać sobie radę, ja za każdym razem kupuję sobie shake'a. Siedzi na pierwszym planie, prawda? ;p
  • awatar fokafoka: fajne zdjęcia :D muszę się koniecznie wybrać do ZOO, pierwszy i ostatni raz byłam jak miałam jakieś 6 lat ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siemaneczko ;D

Dziś jest taki pozytywny dzień ! :D
Moje nogi wołają o pomstę,bo dałam im taki wycisk,że teraz jak siedzę, to się trzęsą :D Czyżby ze strachu? ^^

Odebrałam dziś rower i od razu zaszalałam ;D Jestem z siebie dumna normalnie. :D
Challenge na dziś zrobione. Wall sit chyba jakiś sadysta wymyślił... Ale nie odpuszczam :) Muszę jeszcze coś na ramiona znaleźć, bo tylko one mnie nie bolą ;) Jeszcze ... :D

Już mogę z czystym sumieniem stwierdzić,że zachodzi we mnie zmiana myślenia :) Ćwiczę coraz chętniej i jestem bardzo zadowolona,kiedy pocę się jak prosię ;D Pierwszy raz w życiu chyba! Nie "chyba"- na pewno!:D Teraz muszę tylko zrobić wszystko,żeby mi się nie odwidziało.

Chciałabym,aby taka ładna pogoda utrzymała się dłużej,bo wtedy nad jeziorko wieczorem bym jeździła :) Uwielbiałam kiedyś pływać,ale już dawno nie byłam w wodzie. Liczę na to,że wieczorem będzie już mało ludzi i się wtedy przełamię :)
Kończę na dziś już te wypociny :)
Mam nadzieję,że Wasza motywacja nie słabnie!:D Bye,bye :)

Inspiracje <3
  • awatar contre vents et marées_†: Powodzenia :) szczerze to mi się skakać z radości chcę jak do ćwiczeniach jestem taka dopocona xd czuję jakby już było efekty widać :PP
  • awatar Zmotywowana: Czytam Twoj wpis z usmiechem na ustach :) Fajnie ze aktywnosc fizyczna przynosi Ci tyle radosci :) chyba o to chodzi:) Powodzenia :) codziennie bedziesz mogla wiecej :)
  • awatar Aerina: Ja też z utęsknieniem czekam na rower :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hello ^^

Kiedyś nie lubiłam poniedziałków,teraz chyba znielubie niedziele :)
Czy Wy też tak macie,że niedziela jest jakimś dziwnym dniem rozpusty? Mam takiego lenia,że zrobiłam tylko challenge na dziś i nawet mi się palcem ruszyć nie chce...
No tak, palcem się ruszyć nie chce,ale żeby spałaszować lody to już jest wystarczająco siły :/ Nie jestem z tego dumna j.j
Ahh ty rozpustna niedzielo idź do diabła!! O!:D

Dzisiaj rower ma do mnie wrócić. Normalnie się stęskniłam :) Muszę wymyślić sobie jakąś trasę i dorzucić rowering do codziennych ćwiczeń ;D

Picie wody idzie mi coraz lepiej ;) Na początku nieźle się męczyłam,ale teraz jest już spoko. :D
W końcu człowiek nie świnia do wszystkiego się potrafi przyzwyczaić ^^
I tym optymistycznym akcentem dziś zakończę :D

Mam nadzieję,że Wasz tłuszczyk już czuje się tak samo zagrożony jak mój. :D
Bye,bye ^^

Inspiracje (jak zwykle :D) <3


  • awatar annie ♔: u mnie wgl weekendy są ciężkie :(
  • awatar Zmotywowana: Jak sie siedzi w nocy do 4.30 to pozniej ciezko nie spac caly dzien :) skad wziac sile :) Ale dzisiejszy dzien zaczelam duzo lepiej :)
  • awatar Zmotywowana: Za malo to tylko dlatego ze bardzo pozno wstalam 12.30 :) wzielam kapiel pozniej obiad o 15 :) po obiedzie pojechclismy nad wode tam chwile siatkowki :) po powrocie do domu poszlam dalej spac i nie bylo czasu na jedzenie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Siemanko ;D
Nas dzisiaj taka piękna pogoda odwiedziła ;) W końcu ^^

Mam bardzo dobry humor od rana,więc dałam mojemu ciału taki godzinny wycisk,że nawet mi się potem gadać nie chciało ;)
Do tego rozpoczęłam 2 challenge.







Wall sit to jakaś masakra,ale się nie poddam! :D

Mój facet mnie rozprasza,zamiast wspierać. Robi sobie kanapki z nutellą,a potem jej oczywiście nie chowa do szafki. Ja idę robić sałatkę,albo po owoc a tu czekolada ze słoika się na mnie patrzy j.j . Masakra. Już nigdy nie pozwolę mu jej kupić!:D

Mam nadzieję,że idzie Wam dobrze z ćwiczeniami i dietami i nie dajecie się napaść czekoladzie :)
Bye,bye :)

Inspiracje <3




  • awatar skinnyfit: O tak, przy facetach ciężej z dieta.. :) Ale dasz rade!
  • awatar haze: Jak dobrze, ze ja nie mam w domu nutelli:D
  • awatar MondeLilou: Dzieki za odwiedzenie mojego bloga. :] Dodaje Cie do obserwowanych i waznych i oczywiscie trzymam kciuki :] Mysle, ze Ci sie uda :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejo,hejo ;)
Wczorajszy wieczór był katorgą! Cały czas myślałam tylko o jedzeniu,w konsekwencji czego byłam coraz bardziej głodna. Bałam się,że ulegnę,więc poszłam szybko spać ;) I poskutkowało ^^

Dzisiaj obudziłam się z nową energią,gotowa do działania ^^ Rano poćwiczyłam ile dałam radę. Niestety treningi E.Chodakowskiej to dla mnie za dużo. Nie przetrwałam całego SKALPELa,ale wiem,że z dnia na dzień będzie coraz lepiej ;) Nie poddam się ;)

Ostatnio w internecie znalazłam informacje o domowym peelingu kawowym. Podobno poprawia elastyczność skóry oraz sprawia,że jest ona nieziemsko gładka. Stwierdziłam,że koniecznie muszę go wypróbować,więc pobiegłam do sklepu po kawę (osobiście nie pijam) ;D. Zobaczymy jakie będą rezultaty ^^

Inspiracje na dziś ;)










Trzymam kciuki za wszystkich walczących z kilogramami!:D Damy radę ^^
  • awatar littleparadisee: Powodzenia <3
  • awatar Zmotywowana: I tak ma byc :) Trzymaj sie :) Razem damy rade ;) Powoli dasz rade wytrwac ze Skalpelem :) Ja mialam problem z Killerem :)
  • awatar Aerina: Najgorsze jest to, że normalnie jedzenie może nie istnieć, a tylko pada magiczne stwierdzenie "odchudzam się" to momentalnie mam wrażenie, że mózg składa się z lodów, spaghetti i klopsików :D Powodzenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witam :)
Jak wiadomo najgorzej jest zacząć się odchudzać a ja wbrew wszystkim trudnością mam zamiar zacząć to dziś :)
Jestem jedną z tych osób,które próbowały już kilkadziesiąt razy,ale zawsze w którymś momencie poległy:
-to przez lenistwo
-utratę motywacji
-zbyt małe efekty (przez zbyt duże oczekiwania).

Dzisiejszy dzień jednak wybrałam na zmiany z swoim życiu. Zawsze wszystko planowałam kilka dni. Ustalałam jakąś konkretną datę (nie wiem po co:/).
STOP!
Już nie istnieje POTEM, JUTRO , ZARAZ!
Jest tylko DZIŚ!:D
Tym razem mi się uda! Jestem tego pewna! :D

Aktualnie ważę 97 kg przy wzroście 168cm. Tak wiem,że to bardzo dużo. Nie mam pojęcia jednak jak mogłam się doprowadzić do takiego stanu :(
Dlatego rozpoczynam walkę z tłuszczem! I jestem przekonana,że wygram!

I tak będzie wyglądać moje nowe ciało ;)
  • awatar mlodykosa: czesc badz soba a nie sztuczna
  • awatar Doll(y): Wszystko zależy od nastawienia i samodyscypliny. także powodzenia! :)
  • awatar Zmotywowana: Ja postanowilam zaczac kolejny raz od dzisiaj:) Mam do zrzucenia 14kg:) przynajmniej taki mam plan. Chce wygladac tak jak mowisz na tym zdjeciu:) Trzymam kciuki i Ty trzymaj za mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›